Jakiś czas temu miałam urodzić i jednak okazało się że rodzice kupili mi kota. Ależ ja wtedy byłam szczęśliwa. Nie można tego uzbierać w słowa. To jak się czułam w chwili kiedy ujrzałam malutkiego kotka jest niesamowite. Nie wiem czy cieszyłabym się tak nawet jakbym wygrała milion w toto lotka
Mały kotek wyglądał prześlicznie, zadbany był bardzo dobrze. Nie to co Bonifacy, którego znalazłam na drodze. Pierwsze spotkanie moich dwóch kotów przeszło bez żadnych walk. Od razu się polubili i wspólnie bawili. A jak rzuciłam im jeden kłębek nici to myślałam, że ze śmiechu umrę. To co oni wyprawiali to tego w żadnym filmie nie było. Nie wiem czy to ja jestem jakaś dziwna, ale akurat kocie zabawy mnie cieszą
To mój ostatni kot bo już na kolejne mnie nie stać oraz nie mam zbytnio czasu bo już nie długo idę do Liceum, a tam niestety do nauki będzie się trzeba bardzie przyłożyć.
Mam nadzieję, że nie tylko ja lubię koty. A Ty lubisz je tak samo jak ja, czy może jeszcze bardziej za nimi szalejesz?
Ja nie przepadam za żadnymi zwierzętami. Chyba, że to są rybki, które trzymam w akwarium.